Hololive 6th Fes - Color Rise Harmony


Szósty Holofes połączony z Hololive Super Expo było moim pierwszym Holofesem. W tym wpisie podzielę się drobnymi wrażeniami z wycieczki oraz opiszę jakie aktywności powiązane z Hoshimachi Suisei udało się zaliczyć. Początkowo w ogóle nie planowałem jechać, wydaję mi się, że atrakcji związanych z Suisei na takim Holofesie i Hololive Super Expo jest stosunkowo mało, głównie z uwagi na to jak dużo Vtuberek ma Hololive, a każda zasługuję na odrobinę uwagi. Jednak z uwagi na to, że moja młodsza siostra poprosiła mnie, bym poleciał z nią do Japonii - w końcu jak wynika z tego bloga byłem tam już więcej niż raz - to zdecydowałem się polecieć w roli opiekunki do dzieci i przy okazji zahaczyć o kilka eventów, które mnie interesują.

Koszta


Kolejny ekonomiczny lot. Ponownie z FCO (Rzym) do Tokyo, tym razem tylko przez Berlin. Wyszło w sumie średnio opłacalnie, z uwagi na to, że dużo walizek brałem ze sobą w lot powrotny. Leciałem też z rodziną i na prawie miesiąc. Sam lot z Rzymu wyniósł mnie 2650zł, dolot około 450zł w dwie strony. Plus te nieszczęstne walizki. No niestety taki termin, że niespecjalnie dało się taniej. Noclegi wyszły mi łącznie za 26 nocy w Japonii około 3100zł. Tylko dlatego, że 1000zł zapłaciłem za dwie noce w prestiżowym ryokanie.

Jeżeli o bilety chodzi, to sam Holofes i Hololive Super Expo wyszły mi tanio. Udało mi się wygrać tylko Stage 1, obstructed view za 4500jpy oraz Expo day 2 w niewiele większej cenie.

Przed Hololive 6th Fes - Color Rise Harmony, Stage 1


Przed samym fesem miałem kilka rzeczy do zrobienia i kilka wydarzeń do zrobienia. Byłem między innymi na jkoncercie Dustcell w Budokanie, który przypomniał mi pewne wydarzenia sprzed miesiąca. Byłem też kilka dni później na Taku Inoue - Exhibition Match, który odbywał się szóstego marca. O tym wydarzeniu opowiem trochę niżej, z pewnych powodów. Spotkałem się też dwukrotnie ze znajomymi. Raz tymi z Polski i raz z tymi z servera discord fanów Suisei. Spotkaliśmy się klasycznie na karaoke, spędzając razem czas i śpiewając.

Pozostałe rzeczy, które robiłem przed Holofesem, a które warte są wspomnienia to oshikatsu zakupy. Musiałem trochę przygotować się do Expo i Fesu, zbierając kilka brakujących przypinek oraz parę dodatków, które mogłyby pomóc mi oddanie mojej oshi

Taku Inoue - Exhibition Match


Event odbył się w Zepp Shinjuku, byłem tam już w Grudniu na koncercie Hachi. Ponowna wizyta w Zepp Shinjuku przypomniała mi jak bardzo technologicznie jest to zaawansowane venue. Zdecydowanie efekty były na medal. Poszedłem na ten event, dlatego że całkiem lubię muzykę Taku Inoue, niekoniecznie tylko tą, którą tworzy razem z Hoshimachi Suisei. Podczas Exhibition Matchu pojawiali się coraz to kolejni goście, między innymi pojawił się Pan Natori, kilku znajomych DJ-ów, a w pewnym momencie pojawiła się Mori Calliope, która zaspiewała swoją piosenkę z Inotakiem. Zaraz po niej oczywiście na dużym ekranie pojawiła się Hoshimachi Suisei, zamieniła z widownią parę słów i zaśpiewała Midnight Mission oraz 3:12. Później jeszcze pojawiło się Stellar Stellar, za którego kompozycję również odpowiadał Taku Inoue. Spotkanie tu Suisei było naprawdę sporym zaskoczeniem i miłym dodatkiem do całego Exhibition Matchu!

Inotaku

Hololive 6th Fes - Color Rise Harmony, Stage 1


Miałem miejsca oznaczone jako 'obstructed view'. Jedna kolumna zasłaniała mi jeden ekran i to nie w sposób bardzo przeszkadzający. Były to jednak bilety z Zaiko, więc prawdziwy 'obstructed view' pojawił się jak ludzie w okoł mnie wstali. Nie jestem wysokiego wzrostu, a większość obcokrajowców jest większa ode mnie.

Warto jednak opisać, jak tegoroczny Holofes wyglądał. Ja byłem tylko na jednym stage'u, ale scena na każdym była taka sama. Po dwóch stronach mieliśmy ekrany, na których piosenki i vtuberki tańczyły i śpiewały swoje piosenki. Czasem po obu stronach na raz, czasem tylko na jednym ekranie. Więc tak, podobnie jak rok temu trzeba było się obracać o 180 stopni by oglądać dalej koncert. Tylni ekran widziałem bardzo dobrze, przedni zasłanaili mi ludzie.

Jednak w tym roku pojawił się też środkowy stage. Przed koncertem nie było tam nic. Ale już pierwsza piosenka pokazała nam o co chodziło ze środkową sceną. Z góry opuściła się heksagenowa klatka. Połowa ścian była ścianami, połowa była ekranami a w środku pojawił się nikt inny jak Hoshimachi Suisei, która zaczęła śpiewać Stellar Stellar sam heksagon obracał się do okoła, więc Suisei widoczna była z różnych kątów. Ogólnie muszę powiedzieć, że jest to całkiem rewolucyjne rozwiązanie, ale wymaga jeszcze sporo dopracowania. Przede wszystkim pod ostrymi kątami widok był trochę dziwny, oraz iluzję tego, że jest to 'klatka z vtuberką' zabija troszkę to, że ekran 'nie prześwituje'. Poprzez dodanie kamer i przegrywanie w tle obrazu 'z drugiej strony' wierzę, że da się to w przyszłości rozwiązać i stworzyć naprawdę fajną technologię. A Cover Corp jest w końcu firmą technologiczną.

Suisei zaspiewała jeszcze grupowa Capture the Moment oraz na samym końcu Color Rise Harmony.Jeszcze przed ostatnim utworem razem z Tową zaśpiewała PLATONIC GIRL. Cztery piosenki to nie za dużo, ale musiało mi to wystarczyć.

Sam Stage 1 wydawał mi się odrobinę za długi. Wiadomo, jednak jest tutaj dużo artystek i każda zasługuje na swoją chwilę. Całość trwałą chyba trzy i pół godziny. To trochę dużo i oczywiście nie chciałbym skracać Stage'a, raczej wolałbym by po prostu było ich więcej. To też mogłoby rozwiązać problem z dostępnością miejsc, bardzo ciężko jest dostać jakiekolwiek bilety. Holofes jak i Hololive Super Expo powinny albo zostać rozdzielone, albo przeniesione do innej miejscówki niż Makuhari Messe, albo trwać więcej niż te skromne 2 dni. Liczę że Covercorp w tej kwestii poprawi się za kilka lat.

Na Creator's Stage'u pojawiło się jeszcze Our Bright Parade, Bibidebę, Soware oraz Color Rise Harmony w wykonaniu Suisei. Mnie tam nie było, nie udało mi się wygrać biletów.

Wracając z koncertu zostałem jeszcze złapany przez znajomych i zabrany na yakiniku do, a jakże. Gyukaku.

Hololive Super Expo, day 2


Nie jestem pewny, czy jestem dużym fanem Hololive Super Expo odbywającym się na Makuhari Messe. Obiekt wydaje mi się mały, atrakcji w środku nie za dużo, wszędzie kolejki i ogólnie oczekiwałem więcej.

Na pewno ogromnym plusem jest możliwość spotkania wielu fanów, wymiany merchowe i różne fanowskie aktywności, które można robić przed wejściem na samo Super Expo - więc tak naprawedę nie potrzeba do tego żadnych biletów, można po prostu przyjść 'ot tak z ulicy'.

Jeżeli chodzi o samo Super Expo - mamy wiele stoisk organizacji partnerskich, takich jak Bandai Namco czy Bushiroad, promujących zarówno Weiss Schwarz jak i Hololive OCG, mamy jakieś Design Coco, które pokazuje swoje najnowsze figurki - oraz przynosi ze sobą parę figurek w skali 1/1. Generalnie jest co robić, do większości aktywności jest olbrzymia kolejka. W tym roku największa była do ściany z podpisami. Super Expo oferuję tez grę terenową, tym razem było to poszukiwanie piexelowych artów z Holoszkami

Expo Expo Expo

W różnych miejscach Expo są też oczywiście podpisy dziewczyn oraz teksty przez nie napisane, np. na kartonowych cut-offach można znaleźć wiele śmieszków, żartów i podpisów.

Expo Expo Expo
Expo Expo Expo
Expo

Było tez bardzo dużo fajnych miejsc, gdzie można było zrobić to co Holo listenerzy lubią najbardziej. Sfotografować swojego pluszaka.

Czy przyjdę za rok? Nie wiem, na pewno chciałbym by impreza się powiększyła. Obecnie wydaję mi się, że zwyczajnie da się tu zrobić więcej fajnych rzeczy. Na pewno największym plusem są ludzie, którzy zbierają się w czasie Expo w Japonii. Bo to właśnie Ci ludzie są największym powodem, dlaczego mimo tego, że nie uważam, by Expo było super imprezą, to jednak wydaję mi się, że warto przyjechać.

Seichi Junrei


Ponownie męczyłem Sway w wykonaniu Hoshimachi Suisei i KAF. Tym razem jednak ograniczyłem się tylko do wyjazdu do MOA - muzeum sztuki znajdującym się w Atami. I muszę przyznać, że Atami to chyba najpiękniejsze miasto w Japonii, jakie odwiedzilem do tej pory! Do samego MOA nie było łatwo się dostać, bo choć prowadziły tam znaki od samej stacji, kto chyba, w którym miejscu źle skręciliśmy i zamiast dojść do tych wielkich ruchomych schodów, po których w MV jadą dziewczyny, to doszliśmy do parkingu samochodowego. Wejście pod górę było naprawdę trudnę, ale nagrodzeni zostaliśmy pięknymi widokami.

MOA MOA

Udało się znaleźć bardzo wiele kadrów z MV!

MOA MOA

W czasie mojego pobytu w MOA właśnei kończyła się wystawa "Największych z kolekcji Muzeum".

Ichiban Kuji - Cyberpunk Style


To było moje pierwsze doświadczenie z Ichiban Kuji na miejscu. Znaczy, z 'tak popularnym' Ichiban Kuji. Może zacznę od tego, czym Ichiban Kuji jest - jest to rodzaj loterii, która odbywa się w sklepach, zazwyczaj w sklepie wywieszona jest plansza z tym jakie nagrody zostały do wygrania - jest to informacja jawna, klient powinien wiedzieć co jeszcze może wygrać. Los kosztuje około 800 jenów plus podatek. Płacąc za los dostajemy do otworzenia kupon, w którym napisana jest nasza nagroda. Zwyczajowo, osoba która wykupi 'ostatni' los dostaję dodatkowo specjalną nagrodę.

No więc poszedlem do Lawsona o 7 rano, gdzie dowiedziałem się, że mają to Kuji, ale jest tylko na rezerwację, więc już całe jest zajete. Poszedłem do kolejnego, w którym startowali o 10:30. Jako że było jeszcze wcześniej to pojechałem na Akihabarę ustawić się w kolejce w Gigo. Byłem drugi w kolejce. Pierwsza osoba wygrała figurkę Suisei, a okazało się, że jest tylko jedna na sklep. Samych losów ogółem jest tylko osiemdziesieciu. Więc biegiem do następnego Gigo. Tutaj byłem czwarty w kolejce, szanse dalej są. Osoba przede mną po prostu kupiła 40 losów i zgarnęła wszystko co zostało. Nie wiem czemu nie było to w żaden sposób limitowane na osobę. Poszedłem szukać dalej i udało mi się kupić dwadzieścia losów w Lamtarrze, tutaj akurat losy były limitowane. Wygraliśmy figurę Koyori, a Suisei? Kupiłem z 2nd handu. Tego samego dnia był release nowego dodatku do Oficjalnej Gry Karcianej Hololive - więc resztę dnia spędziłem w Akihabarze próbując dorwać kolejne booster boxy.

kuji

Hoshiyomi Cooking Party


Przed samym wyjazdem, gdy już wróciłem do Tokyo, jeszcze raz spotkałem się ze znajomymi ze społeczności fanów Suisei. Wynajeliśmy pokój, który służy do przygotowania tak zwanych cooking party i razem ugotowaliśmy sobie obiad i spędziliśmy czas. Nie wiedziałem wczesniej, że taka opcja w ogóle w Japonii istnieje, ale muszę przyznać, że lokal nadawałby się idealnie do zorganizowania różnych watchalongów i podobnych wydarzeń. Na obiad mieliśmy sphagetti bolonez, carbonara, ziemniaki, steka, różnego rodzaju sałatki oraz pyszną tartę na deser.

Podsumowanie


Wpis trochę krótszy niż ostatnie, z uwagi na to, że sporo czasu spędziłem z rodziną podczas tego wyjazdu to miałem mniej siły i chęci na oshikatsu aktywności. Udało się poświęcić jednak całkiem sporo czasu na wsparcie. A ciekawostka, ostatnio po raz drugi pojawiłem się w japońskiej telewizji, razem w programie z Hoshimachi Suisei. Tym razem na ułamek sekundy w programie Venue 101. Poprzednio w tym samym programie tańczylem Bibidebę. To się pochwaliłem! Czasem warto też przejść się w losowe miejsce, np. szukać wiśni, bo można znaleźć takie niespodzianki:

Meguro kwiaciarnia

W tym wypadku jest to kwiaciarnia w Meguro, która robiła flowerstand zarówno na Spectra of Nova w Saitama Super Arenie oraz drugi w Budokanie!

Na tym wyjeździe nauczyłem się też, że gdy wszystkie coin lockery są zajęte to zostaje nam Big Echo.

Nie wiem kiedy pojawi się następny wpis, planuję dłuższą przerwę od podróżowania do Japonii, muszę zreperować moje fundusze, a dwumiesięczny hiatus pani Hoshimachi tylko mi w tym pomaga.