O Spectra of Nova
W ostatnim tekście napisałem, że następny na liście jest koncert Sakury Miko. Nie pojechałem na niego. 31.08.2024 Hoshimachi Suisei zapowiedziała live tour trzech koncertów o tytule Spectra of Nova, z któych pierwszy miał się odbyć w Saitamie Super Arenie dnia 14.11.2024. Oddałem więc wygrane bilety na Sakure Miko koledze, a sam zacząłem planować jak ogarnąć następne eventy.
Nie jestem zadowolony też z poziomu moich dwóch poprzednich tekstów, liczę na to, że ten będzie może odrobinę lepszy

Koszta
Tym razem ekonomicznie. Leciałem samolotem z FCO - lotniska w Rzymie - przez Szanghaj do Tokyo. Za taką przyjemność zapłaciłęm 2030zł w dwie strony. Za dolecenie do Rzymu dodatkowo zapłaciłem kolejne 150zł tanimi liniami lotniczymi. Moje fundusze jednak nie są nieskończopne, więc zdecydowałem się na jak najtańsze połączenie. Lot był realizowany przez China Eastern Airlines.
Za 4 noce w Tokyo zapłaciłem 320zł, w znanym mi już wcześniej kapsułkowym hostelu. Wraz ze ze zdobyciem biletów - całość wyniosła mnie około 3000zł. Wiadomo, dodatkowe koszta to transport, jedzenie i zakupu. Ale ciągle to całkiem tanio.
Za zaoszczędzone pieniądze wsparłem kilka projektów flower standów oraz jeden projekt happi.
Przed koncertem
Najważniejszą rzecza oczywiście są bilety, tym razem były one dostępne zarówno na zaiko.io jak i na ltike. Mi udało się wygrać je tylko na platformie zaiko. Na Lawsonie wszystko przegrałem. W razie przegrania loterii w obu miejscach zawsze istniała opcja ticketjama, ale szczerze mówiąc nawet nie chcecie wiedzieć jakie były tam ceny. Nadmiarowe bilety, które udało mi się wygrać na loterii sprzedałem znajomym po retail cenie. Poniżej załączam moje statystyki dla pierwszej i drugiej tury loterii na koncert na Saitama Super Arenie.

Pierwszego dnia po przylocie poszedłem po prostu spać, bo było już późno, a ja byłem całkiem zmęczony. Podróżowanie za 2030zł w dwie strony ma ten minus, że na przesiadki czasem trzeba trochę poczekać, a sama podróż też nie jest błyskawiczna. Drugiego dnia uderzyłem na Shibuyę, Harajuku i Shimokitę kupić kilka rzeczy, potrzebnych mi przed koncertem. Chciałem zobaczyć też Flowglow popupstore oraz zobaczyć co zostało z popup store'u w Shibuya Tsutaya w IP Shotenie, który opisywałem we wpisie o Seichi Junrei. Jeszcze gdzieś musiałem wcisnąć spotkanie z Horoken-sanem, który na twitterze organizował projekt fanowskich happi. Moje odebrałem na stacji Ikebukuro.
Trzeciego dnia, na dzień przed koncertem byłem już umówiony z jednym znajomym z HSH discorda na zwiedzanie Akiby i ogólnie poznanie się. W trakcie wędrówki sprawdzałem też ceny kart holotcg i szukałem kilku rzadkich kart. Szybko dołączyli do nas kolejni ludzie, w tym osoby, które poznałem już na Midnight Mission i poszliśmy we czwórkę na collab Botan z pobliską ramenownią. Porcja była duża i było całkiem smaczne, ale cena była iście collabowa. 1900jpy za duży ramen to jest dużo.
Po tym jak zjedliśmy dołączyło do nas jeszcze więcej osób z discorda i zaczęliśmy hangoutować po Akibie, rozmawiając i przeglądając sklepy. Żartując wspólnie i bawiąc się dobrze, ale również przygotowujac się do koncertu, chociażby przypominając sobie kolory penlightów na konkretne utwory.
Przed Saitamę Super Arenę udałem się około 11:00 rano. Już w pociągu widać było hoshiyomich jadących w wiadome miejsce, a po wyjściu na stację zalało mnie dosłownie morze kurtek z zozotown. Ludzie, którzy przyjechali tu na koncert byli wszędzie, szybko udalo też mi się spotkać ze znajomymi z serwera. Ktoś tam kupował dla reszty mercz, ktoś tam poszedł coś zjeść. Mieliśmy ustawione afterparty w Gyu-kaku po koncercie, więc osoba, która ogarniała nas offkai poszła wszystko dogadać. Ale okazało się, że google maps wyprowadziło go w polę, a że przy okazji akurat przechodziłem obok Gyu-kaku to się znalezliśmy i zaprowadziłem go do lokalu. Offkai uratowany.

Spectra of Nova - Saitama Super Arena
O 17:30 zaczęto wpuszczać na koncert i pierwszym wyzwaniem było znalezienie odpowiedniego wejścia. Na ratunek przyszedł nasz łamany japoński i pobliski Staff-san. Udaliśmy się do odpowiedniej bramy, przeszliśmy przez sprawdzanie biletów i znaleźliśmy się na parterze Saitama Super Areny i... widok trochę robił wrażenie, sala wypełniona była dymem i była ogromna. Do tej pory nigdy nie byłem na tak dużym obiekcie. A w dodatku to właśnie na nim koncert miała mieć za godzinę Hoshimachi Suisei. Myślę, żę uczucia jakie mi wtedy towarzyszyły zappamiętam na długo. Ogrom obiektu po prostu przytłaczał, a w dodatku wszędzie byli jej fani gotowi świętować jej koncert. Zajeliśmy nasze miejsca, przeszliśmy się jeszcze zobaczyć flowerstandy, z których jak wspomniałem wyżej - kilka fundowałem. Gdy wróciliśmy na nasze miejsca udało mi się jeszcze ponownie spotkać kilka sławnych osób - ponownie Linkcata i Umiboshiego oraz po raz pierwszy Miyu. Miyu to osoba, której zachodni fan może nie kojarzyć, ale powiedzmy, że jest dość znaną fanką Suisei w Japonii.
O 18:30 koncert się zaczął. Światła zgasły i usłyszeliśmy Kakero. To jeden z moich ulubionych utworów z Still Still Stellar, dlatego rozpoczęcie nim wprowadziło mnie w dobry nastrój. Kolejne było Syakunetsu nite junjou lepiej pewnie znane jako wii-wii-woo. Tak jak w MV utworu - na scenie od razu pojawiły się ognie, a penlighty szybko zmieniły swój kolor pomarańczowy na czerwony. Przed głównym ekranem, na którym tańczyła i śpiewała Suisei dosłownie wybuchały płomienie, czasem pojawiały się też dymy lub sztuczne ognie. Tylne ekrany po prostu pokazywały ogień.

W tym momencie zostaliśmy zaskoczeni, pojawił się utwór, którego nie znaliśmy. AWAKE miało swoją premierę na koncercie i szczerze mówiąc wersja koncertowa podobała mi się dużo bardziej niż wersja wydana pół godziny po koncercie. W tym miejscu zaczęło się też pierwsze MC i skończyła część darmowa koncertu. Na MC zaczęliśmy od intro. Nasze Kyou mo kawaii zostało skomentowane tym, że jesteśmy bardzo głośni, może z uwagi na ilość fanó na Saitamie Super Arenie. Suisei napiła się wody, powitała nas na pierwszym swoim koncercie ze Spectra of Nova. Zostało nam powiedziane, że piosenka, którą przed chwilą usłyszeliśmy to AWAKE i po koncercie otrzymamy MV. Po chwili Suisei przyszła ze swoim nowym modelem smartphone'a i sprawdziła co o niej piszą na twitterze. Zachęciła nas do postowania na twitterze i poinformowała, że to miejsce to koniec darmowej transmisji na YouTubie.
Kolejny był medley składający się z Je t'aime i Starry Jet. Ten pierwszy zaskoczył mnie - wymyślono do niego nową choregorafię taneczną, w której Suisei mogła popisać się swoimi umiejętnościami w tańcu, które od jakiegoś roku szlifuje. Druga piosenka z medleja wiem, że była przez wielu wyczekiwana i dało się to słyszeć. Sala głośno śpiewała piosenkę razem z kometą. Zostaliśmy też zachęceni do klaskania. Pam, pam pam... pam!

Podczas GET THE CROWN, czyli następnego utworu, który premierę miał dosłownie kilka tygodni przed koncertem, na scenie pojawiły się prawie wszystkie uczestniczki Hoshimatic Project. Nie pojawiłą się tylko Chloe, która miała problemy zdrowotne i musiała zrezygnować z występu. Dziś już wiemy, że mogło to być związane z tym, że kilka tygodni później ogłosiła przejście do statusu affiliate. Dziewczyny razem zatańczyły i zaśpiewały swój najnowszy utwór. Taniec w tak dużej grupie daje wrażenie jakby naprawdę były idolkami, tym bardziej biorąc pod uwagę jak dużo pracy trzeba włożyć w to, by wszystko było odpowiednio zsynchronizowane.

Backup dancerki na scenie i rozpoczęło się Michizure. Dziewczyny zasłaniały się parasolami, którymi kręciły i z którymi tańczyły. Suisei ubrana była w strój z Shout in Crisis, swojego drugiego koncertu. Kolejnym utworem było TEMPLATE, w kluczowym momencie utworu pojawiły się nielegalne Ultra Orange w kilku miejscach, ale na szczęscie na tyle daleko od sceny, że nie zepsuło to raczej nikomu widowsika. Jeżeli ktoś z czytelników nie wie, czym jest UO są to specjalne jednorazowe światła chemiczne, które świecą bardzo jasne. W otaku kulturze odpala się je na koncertach na swoich ulubionych momentach, w momencie po dropie. Same UO gasną po około minucie i świecą bardzo jasno. Po TEMPLATE przedstawiono nam zespół. Na gitarze grał Sakamoto Natsuki, na perkusji Ito Akihiko, na basie był Nakamura Kei, a na klawiszach zagrał Ren (Suiren). Kolejnym utworem było NeverFiction w wersji solowej z nagranym głosem Kanarii.

Kolejne MC, w którym dzisiejsza gwiazda weszła w trochę interakcji z publicznością. Następnym utworem miał byc utwór nagrany w pewnym apartamencie... o rany.
Chodzi oczywiście o utwór nagrany w kolaboracji z MAISONdes, pełniącego rolę utworu przewodniego filmu animowanego Trapezium. Chodzi oczywiście o utwór, który jeszcze kilka miesięcy był komentowany jako: Tego utworu nie da się zaśpiewać na żywo przez Suisei. Nanmonai zrobiło na mnie ogromne wrażenie, myslę że to utwór, którego absolutnie się nie spodziewałem na tym koncercie, właśnie ze względu na to, co sama Sui o nim mówiła wcześniej. Myślę, że to zdecydowanie najbardziej poruszająca mnie część koncertu w Saitamie. Następnym utworem był największy hit z tego roku. BIBIDEBA. Penlighty ustawione na różowy, a Suisei na scenie zmieniła się w swój nowy strój, ten z grafik reklamujących koncert. Chwilę później na refren ponownie pojawił się cztery backup dancerki, z których ta najbardziej po lewej stronie nie radziła sobie z tańcem. To oczywiście było nawiązaniem do MV utworu. Chwilę później zostaliśmy poproszeni przez Suisei o zaśpiewanie razem z nią głośno refrenu.
Następny utwór również mnie zaskoczył, ale to ze względu na to, że był śpiewany na początku a cappella i po słowach od razu go nie poznałem. Była to Andromeda i muszę przyznać, że to chyba jeden z najlepszych utworów do zaśpiewanai go w ten sposób. Po Andromedzie dostaliśmy My Happy Transmission oraz całkiem nowe Moonlight w kompozycji Natoriego.
Po czym dostaliśmy MC, moim zdaniem najważniejsze MC na koncercie Spectra of Nova. Suisei zaczęła od pochwalenia się swoim nowym strojem. Dostaliśmy parę bachikonów, Suisei pokazała drobne elementy w swoim stroju takie jak naszyjnik i palce zdobione metalem. Zostaliśmy poinformowani, że zostały tylko dwie piosenki na tym koncercie. A następna piosenka jest trochę szczególna. Suisei jako vtuberka swoją aktywnością bardzo się stara, by znormalizować vtubing. Mimo to często słyszy komentarze, że przecież to takie proste, wystarczy nacisnąć guzik, samo się śpiewa, samo się tańczy. Ale przecież wszyscy wiemy, że tak nie jest. Wszyscy tu przecież mnie widzicie! Widzicie mnie, jestem tutaj! Dlatego słuchajcie proszę: Ghosto.
Po takiej zapowiedzi utworu nie mogę powiedzieć nic więcej, że wykonanie GHOST było fenomenalne. Utwór bardzo emocjonanly, napisany w zupełnie innym kontekście niż powyższy. Gdy powstawał, Suisei była niezauważona i nieznana. Trochę ponad rok temu miała swój transfer do Hololive. Jednak utwór dalej jest aktualny, mimo że Suichan niewątpliwie jest teraz u szczytu swojej kariery. Następnym utworem było Soiree, prawdopodobnie ulubiony utwór Suisei do kończenia koncertów. Pirotechnika, chwytliwa melodia oraz fragmenty, w których możemy wyraźić wokalnie swoje emocje krzycząc Startend.
Światła zgasły, przed nami pięć minut proszenia o encore. Dość długo by zedrzeć sobie gardła. Nasza prośba została wysłuchana i następnymi utworami było Tenkyuu, Suisei wa Yoru wo Mataide oraz Stellar Stellar. Mówi się, że bez tego drugiego nie istnieje koncert Suisei. Dziękuję wszystkim, poproszę jeszcze jedno ostatnie Suichan wa... Wszyscy odpowiedzieliśmy to co należało. Na koniec S2 zaczęły spadać z nieba gwiazdki z podziękowaniami od Suisei. Mi nie udało się żadnej złapać.
Tak więc setlista prezentuje się następująco:
Kakero Syakunetsu nite junjou AWAKE MC Je t'aime/Starry Jet GET THE CROWN Michizure TEMPLATE Band intro NeverFiction MC Nanmonai BIBIDEBA Andromeda My Happy Transmission Moonlight MC GHOST Soware Encore Tenkyuu, Suisei wa Yoru wo Mataide MC Stellar Stellar
Przed Stellar Stellar mieliśmy jeszcze nie aż takie krótkie MC. Na koncercie został zapowiedziany trzeci album Suisei Shin Sei Moku Roku, który skupiać będzie się na bardzo różnorodno gatunkowo muzyce oraz... czwarty koncert Suisei, nazwany Supernova, który odbędzie się 01.02.2025 w Nippon Budokan. Jeżeli ktoś z czytających nie wie co czym jest Nippon Budokan, to jest to bardzo prestiżowy stadion. Generalnie mówi się, że jak ktoś ma tam koncert to jest już gwiazdą o pewnym statusie i na pewnym poziomie. Suisei przynajmniej od kiedy dołączyła do Hololive zawsze podawała, że jest jej to marzenie. Marzenie, które udało nam wspólnie się spełnić. Bo jak sama napisała - nie byłoby to możliwe bez wsparcia fanów, które ciągle otrzymuje. Od indie debiutu do koncertu w Budokanie minie niecałe 7 lat. Dla fana, obserwowanie jak spełnia się marzenie oshi, branie w tym czynny udział, bycie jednym z wielu fanów. Nie ma nic lepszego.
Hoshimachi Suisei, gratulację. Jesteśmy wszyscy z Ciebie dumni i szczęśliwi, że się udało.


Po koncercie
Po koncercie poszliśmy w grupie ponad trzydziestu osób do pobliskiego Gyu-kaku świętować w ofercie all you can eat, all you can drink. Po wyjściu z Gyu-kaku i zapłaceniu naszego rachunku na ponad 160 000 jenów spotkaliśmy japońskich fanów w stanie podobnego upojkenia alkoholowego. Wszyscy byliśmy podekscytowani zapowiedzianym koncertem Supernova w japońskim Budokanie. Bariery językowe już nie istniały, krzyczeliśmy tylko do siebie zdania typu "Budokan de aimasho!". Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy jak bardzo było to zgubne. Według danych z twitterowej ankiety: spośród ludzi zapisanych na koncert Hoshimachi Suisei Supernova w Nippon Budokan aż 93% osób przegrało loterię. Ja też.
Podsumowanie
Zobaczyć Suisei na tak ogromen scenie - to na pewno wywarło na mnie bardzo duże wrażenie. Następnęgo dnia czekał mnie już powrót do domu, ale to nie koniec tego wpisu. Jedziemy od nowa.

O Spectra of Nova
W ostatnim tekście napisałem, że następny na liście jest ko~... Spectra of Nova to seria trzech koncertów, dlatego od początku chciałem pojmechać na wszystkei z nich. I na wszystkie trzy koncerty bilety zdobyłem.

Koszta
Niecałe trzy tygodnie później znów siedziałem w pociągu. Tym razem do Krakowa, skąd odjeżdżał mój flixbus do Budapesztu. W Budapeszcie czekał na mnie samolot do Shangaju, i następnie na Naritę. Taka przyjemność wraz z lotem powrotnym kosztowała około 2170zł. Tym razem jednak przyleciałem na dłużej. Powrót zaplanowany miałem dopiero na pierwszy stycznia kolejnego roku. By redukować koszta wielokrotnie spałem w kapsułowych hotelach lub nawet szedłem na noc do manga cafe. Czasem po prostu nie wynajmowałem hotelu, tylko planowałem nocleg właśnie w tego typu cafe. Jeden nocleg też ominąłem, bo kupiłem nocny bus do Osaki. Generalnie na tej wyciecze hotele wyszły mi dość drogo, ale to głównie wina tego, że końcówka roku w Japonii jest droga.
Loterie
Podobnie jak wcześniej, zaiko i l-tike. Dostałem S bilet z general sale na koncert w Osace - z loterii wcześniej udało mi się wygrać tylko A, które sprzedałem koledze. Wcześniej o tym nie wspomniałem, ale już planując wyjazd do Saitamy wiedziałem, że będę lecieć też do Osaki i Fukuoki.

Ale to nie wszystko, co zaplanowane miałem jeżeli chodzi o Kometę. W serwisie ticketboard odbywała się darmowa loteria na YouTube FanFest 2024 - na tym wydarzeniu również miała pojawić się Suichan. YouTube osobiście ją o to poprosił. Udało mi się wygrać jeden bilet.
Ale to nie wszystko, co zaplanowane miałem jeżeli chodzi o Kometę. Mój przyjaciel marzył o możliwości pojechania na festiwal muzyczny Countdown Japan 2425. Miałem możliwość zapisać nas na loterię. Niestety, tylko mi udało się wygrać bilety. Ostatniego dnia, chwilę po nowym roku zapowiedziano występ Hoshimachi Suisei właśnie na tym festiwalu. Miał się tam odbyć krótki koncert. Chwilę po północy pierwszego dnia 2025 roku.
Loterie na festiwale muzyczne marki Rockin'on Japan odbywają się w specjalnej aplikacji fesapp.jp, po wygraniu biletu można wziąc w dodatkowej loterii na front row, czyli miejsca na przeciwko sceny. Wygrałem pierwszy rząd na koncercie Hoshimachi Suisei.
Przed koncertem
Do Osaki przyjechałem na dzień przed koncertem. Zdecydowałem się pierwszy raz w życiu na podróż nocnym busem. Celem oczywiście zaoszczędzenia pieniędzy na noclegu i na podróży. Razem ze znajomymi byliśmy uimówieni na odwiedzenie Sweet Paradise, które akurat miało Shiraken Collab.
Następnego dnia, w dzień koncertu okazało się, że na Maishimę naprawdę trudno się dostać. Covercorp robiłco mógł by ułatwić nam dotarcię pod Ookini Arenę Maishimę, ale mimo to wydawało się, że najłatwiej będzie po prostu popłynąć tam wpław. W końcu znalazłem miejski autobus. W autobusie nawiązałem też kontakt wzrokowy z niebieskowłosym fanem, w sumie nie wiem dlaczego, ale oboje rzuciliśmy się sobie w oczy i jakośtak razem dotarliśmy pod Arenę, nie zamieniając ze sobą zbytnio słowa. Później jeszcze parę razy go widziałem na miejscu. Była może 11:00 jak dotarłem pod venue koncertowe. Po co tak wcześnie przychodzić pod salę? Moim zdaniem warto, ilość interakcji z fanami, sprzedaż merczu, jakieś pocztówki i po prostu dobra zabawa są wtedy największe. Daje mi to trochę taki feel konwentu, kiedy to wszyscy zbieramy się w jednym miejscu czekając na główną atrakcję dnia. My dodatkowo przebraliśmy jednego naszego znajomego w cosplay Suisei - tak jakby przegrany zakład. Hangoutowaliśmy razem w grupie tworząc wspomnienia i zdjęcia.
Spectra of Nova - Ookini Arena Maishima
Sala koncertowa w Ookini Arenie Maishima była mniejsza niż w Saitamie Super Arenie, mogła pomieścić około osiem tysięcy osób. Moje miejsca były w środkowym siedemnastym rzędzie. Po około godzinie słuchania fanów krzyczących Suichan wa... przywitała nas Suisei, tłumacząc nam zasady, przedstawiając hasthag i mówiąc, że live zaraz się zacznie. Sala była gotowa. Niestety z uwagi na moje miejsce nie byłem w stanie widzieć kamer, które łapały zbliżenia na Suisei lub fanów. Byłem dokładnie pod ekranami, które wyświetlały te obrazy.
Podobnie jak w Saitamie, pierwszym utworem koncertu było Kakero. Jest to jeden z moich ulubionych utworów z Still Still Stellar. Suisei przywitała nas w swoim każualowym stroju witając głośno Osakę. Kolejny był Pathfinder i to był pierwszy raz gdy słyszałem tę piosenkę na żywo. Wooo wooo woo robione przez tłum zawsze robi robotę. Kolejnym utworem było już nie takie nowe Awake. Szczerze mówiąc koncertowa wersja tego utworu podoba mi sięznacząco bardziej niż internetowa. I ponownie ten utwór strasznie sprawia mi problemy przy chantowaniu.
Po pierwszych trzech utworach dostaliśmy MC, w którym Suisei przywitała nas swoim standardowym powitaniem, przywitała nas w Ookini Arenie Maishime. I skomentowała, że zapomniała wziąć swojego nowego modelu telefonu więc nie była w stanie zrobić egosa na kamerze jak w Saitamie. Sprawdziła też kto jest z Osaki, kto i okolic, a kto nie jest. Pochwaliła się koncertem Supernova oraz nowym albumem Shin Sei Moku Roku. No i tradycyjnie pożegnała ludzi, oglądających koncert za darmo na YouTubie. No i zapowiedziała, że setlista będzie się różnić od tej w Saitamie.
Po krótkiej przerwie Susiei zaśpiewała i zatańczyła Jibunkate Dazzling. Podobnie jak w Saitamie na tym etapie koncertu bardzo dużo tańczyła. Układy i choregorafie może nie były jakieś skomplikowane, ale jej taniec faktycznie był widoczny. No i przebrała się w strój z pierwszego koncertu Stellar into the Galaxy. Ponownie w tym miejscu dostaliśmy medley, Dazzling w pewnym momencie zmieniło się w uwielbiane przeez wszystkich Starry Jet. Które ponownie porwało cały tłum do zabawy. Suisei zachęciła nas już na samym początku do oklasków. Podczas tej piosenki Suisei dużo poruszała się po scenie i wygłupiałą się śpiewając np. "Join us". Pan pan pan... pan!
Następnie cisza. Melodia, której wcześniej nie słyszeliśmy. I słowa Nowa piosenka, słuchajcie proszę. To Deadpool. Spokojny fragment solowy Suisei. Po minucie na scenie pojawia się KAF. Tak jak się spodziewałem - Sway nie było jedyną piosenką stworzoną przez ten duet. Spodziewałem się tego głównie dlatego, że Sway było piosenką, w której to KAF grała główne skrzypce, Suisei była obok i harmonizowała. Tym razem można powiedzieć, że było odwrotnie.
Po występie MC. Suisei przedstawiła gościa koncertu - KAF. Przedstawiłą swoją nową piosenkę Deadpool i podkreśliła, że to część druga ich wspólnego collabu. Oraz, że piosenka pojawi się na trzecim albumie. To był pierwszy raz gdy KAF była na koncercie w Osace. Dziewczyny porozmawiały jeszcze o jedzeniu w Osace, między innymi o tym, że KAF jadła takoyaki i naprawdę jej smakowały. Suisei szeptem zapytała KAF, czy zaśpiewają razem jeszcze jedną piosenkę. Część pierwszą ich wspólnej kolaboracji.
Sway, wspomniane już prze mnie chwilę wcześniej było następna piosenką. Szczerze mówiąc muszę przyznać, że naprawdę uwielbiam tę piosenkę. W live wersji Suisei też była bardziej słyszalna na refrenach, nie było tego mixu, który sprawia, że wersja internetowa skupia się głównie na KAF. A, no i podobnie jak Suisei dostała shadery od Kamitsubaki na koncercie KAF tak i teraz KAF dostała shadery od covercorp. Wyglądała nieco inaczej niż wygląda na swoich koncertach.
Chwila przerwy na zmianę stroju. Idąc chronologicznie teraz mieliśmy Suisei w stroju z Shout in Crisis. Za niąstały jej backup dancerki i zaczęło się Shakunetsu Nite Junjou znane raczej jako wii-wii-woo. Pirotechnika na scenie, dziewcztyny z parasolami i świetna piosenka. Kolory penlightów ogniste. Słowami Just wanna show rozpoczęła siękolejna piosenka - TRUE GIRL SHOW. W tekście zawsze znajdowało się intro Suisei, które zostało podmienieone na zaktualizowaną wersję - zawierającą virtual idol. Suichan wa... se no! pozwolono nam dokończyć intro Suisei.

Następnie dostaliśmy chwilę dla zespołu. Na gitarze zagrał Sakamoto Natsuki. Na perskusji Ito Akihiko. Basistą był Nakamura Kei. Na klawiszach grał Ren (Suiren). To ten sam zespół, który grał już na koncercie w Saitama Super Arenie.
Po przerywniku, w którym poznaliśmy zespół ponownie Suisei zaśpiewała piosenkę, o której mówiła, że nie da się jej śpiewać na live koncercie. Suichan, naprawdę nie wiem czy to jakaś forma flexu, że jednak potrafisz zaśpiewać na żywo Nanmonai, ale totalnie mnie to kupuję. Utwór przewodni filmu animowanego Trapezium jest utworem, który szczególnie mnie wzrusza i wzruszyłmnie już w czasie koncertu w Saitama Super Arenie. Wzruszył mnie też na Ookini Arenie Maishimie. Po Nanmonai niespodzianka. Duża niespodzianka. Phony. Najpopularniejszy - pod względem ilości wyświetleń - cover jaki zaśpiewała Hoshimachi Suisei. A na gitarze obok niezapowiedziany gość. Kompozytor Phony i Bibideby - Tsumiki. Który zaśpiewał kawałek phony wraz z naszą kometą.
MC z Tsumikim to jedno z tych, któe lepiej pamiętam z całego koncertu w Osace. Głównie dlatego, że Tsumiki pochodzi z Osaki, co spowodowało kilka fajnych interakcji. Przede wszystkim rozmowa o Niikumanie i Butamanie. Czyli różnicy w nazewnictwie japońskich eee... pyz? Klusek śląskich z mięsem? W każdym razie w Tokyo nazywe są one Nikumanami, w Osace Butamanami. Taki konflikt jak u nas między wyjściem na dwór i na pole. Suisei zapytała Tsumikiego, czy zagra z nią jeszcze jedną piosenkę. Chodzi o tą piosenkę. Tsumiki jeszcze chwilę udawał, że nie wie o co chodzi aż Suichan poprosiła nas o wykrzyczenie tytułu nastęępnej piosenki. Bibideby. Chwilę jeszcze porozmawiali o motywach przewodnich w utworze i przeszli do utworu.
Bibidebe zaśpiewała razem z Tsumikim na scenie. Już przy pierwszym refrenie zmieniła strój na ten z plakatów przedstawiających Spectra of Nova. A Tsumiki własnoręcznie zaśpiewał pierwsze Bibide babide boowa. Ponownie na scenę wróciły backup dancerki a lewa z nich miała problemy z tańcem - była to oczywiście referencja do MV utworu. Ilość tańców i ruchów Suisei na scenie w poprzednich utworach była trochę mniejsza niż w początkowych, ale tutaj ponownie zaczęła dużo tańczyć i poruszać się po scenie. Nie pamiętam, w którym wywiadzie lub zatsudanie, ale wcześniej wspominała, że dużo ćwiczyła tańczenie Bibideby z mikrofonem w ręku. Chwilę później Suisei z Tsumikim zachęcili Osakę do współnego śpiewania słów refrenu.

Pożegnaliśmy Tsumikiego, krótka przerwa i przeszliśmy do utworu a cappella. Jako że byłem kilka tygodni temu na koncercie w Saitamie to wiedziałem, że jest to Andromeda. Szczerze mówiąc nie jestem jakimś wielkim fanem tego utworu, ale muszę przyznać, że w tej wersji koncertowej brzmi magicznie. Pięknie wchodzi, melodia powoli się pojawia i wraz ze słowami Owaranai yoru ni wa... czujęmy pełnięemocji i mocy. Następnym utworem było My Happy Transmission, kolejny utwór, który po raz pierwszy słyszałem na żywo. Kolejny utwó z kolei pojawił się pierwszy raz na żywo i jest jednym z utworów, które pojawią się na nowej płycie. XION był utworem stworzonym na potrzeby kolaboracji z grą Aster Tataricus. Słowa w XION Suisei napisała samodzielnie.
Następne było MC. Suisei przeprosiła nas i poszła napić się wody. Trochę dla nas popozowała i przeszła do głównej częsci MC. Było to bardzo podobne MC do tego, które odbyło się już w Saitamie. Suisei ponownie wsponiała o trudnościach w byciu vtuberką. O codziennych trudnościach z tym związanych, o różnych rzeczach, które słyszy na ten temat. O tym jak codziennie pracuje by vtuberski były bardziej normalne w świecie. O tym jak słyszy, że wystarczy nacisnąć guzik i będzie tańczyć i śpiewać, że to takie proste. Wszystkie swoje uczucia na temat tego typu komentarzy przelała do następnej piosenki. Jestem tutaj z wami wszystkimi, prawda? Jestem tutaj! Posłuchajcie proszę: Ghosto. I jak zawsze, brakuje mi słów by opisać wystąpienia akurat tej piosenki, jeszcze zaraz po tak mocnym MC. GHOST idealnie pasował do jej początków kariery jako vtuberka, tak samo idealnie pasuje teraz, gdy jest u szczytu popularności.
Ostatnią piosenką koncertu było Soiree, tutaj ponownie Suisei wróciła do tańczenia, scena zmieniła się na taką, by kojarzyła się z MV, pojawiła się pirotechnika. I zostaliśmy pożegnani. Ekran zgasł. Encore trwał około pięć minut, wszyscy zdarliśmy sobie gardło żeby usłyszeć Tenkyuu, Suisei wa Yoru wo Mataide oraz Stellar Stellar. Po tym drugim utworze ponownie z nieba zaczęły spadać gwiazdki. Udało mi sięjedną złapać, ale oddałem ją znajomemu. Ja w końcu będę jeszcze na występię w Fukuoce, więc złapie sobie następną.

Setlista więc prezentowała się nastepująco:
Kakero Pathfinder Awake MC Dazzling/Starry Jey Deadpool feat. KAF MC SWAY feat. KAF Shakunetsu Nite Junjou (wii-wii-woo) TRUE GIRL SHOW (wersja z virtual idol) Band intro Nanmonai phony MC BIBIDEBA Andromeda My Happy Transmission XION MC GHOST Soiree ENCORE Tenkyuu, Suisei wa Yoru wo Mataide Stellar Stellar
Na napisach końcowych leciało Soiree instrumental. Jako Hoshiyomi zaspiewaliśmy je całe, stojąc i żegnając Suisei.
A po livie w Osace Suichan zabroniła nam tyle krzyczeć Suichan wa... Kyou mo kawaii. Znaczy dokładniej to poprosiła, byśmy nie przesadzali z tym. Na twitterze pojawiło się sporo postów osób, które narzekały na częstotliwość tego.
Po koncercie
Tym razem poszliśmy po prostu na jedzenie. Ucieczka z Maishimy była tylko odrobinę łatwiejsza niż dotarcie tutaj. Po tym jak najedliśmy się w restauracji biegliśmy razem wszyscy na ostatni pociąg do naszych hoteli. Ja następnego dnia wracałem do Tokyo na Youtube FanFest 2024. Większość osób zostawiała jeszcze w Osace na kilka dni.
YouTube FanFest 2024
Zostawiłem moje graty w jakimś coin lockerze i pojechałem do Makuhari Messe. Nie, chyba zostawiłem je wraz z hotelu ze znajomym. Szczrze mówiąc nie pamiętam dobrze.
Dostałem informację, by przygotować paszport, bo jest ID check, ale w momencie gdy dojechałem pod Makuhari Messe to już go nie było. Najwidoczniej organizacja stwierdziłą, że nie jest w stanie sprawdzić wszystkich chętnych na to wydarzenie. Podróż była odrobnię niefortunna, bo jadąc do Chiby w pociągu Yamanote Line zostawiłem moją kartę Passmo. Zgłosiłem zaginięcie obsłudze dworca Tokyo. Lekko spóźniony używając zwykłych biletów dotarłem pod Makuhari Messe. YouTube FanFest jest co roku dostępny za darmo na YouTubie. Rok temu Suisei już miała na nim krótkie wystąpienie i tak samo było w tym roku. Zatańczyła Bibidebę, w tle pojawiły się nagrania tańczących fanów. Całość jej występu można obejrzeć tutaj.
Przed kolejnym koncertem
Kilka dni po YouTube Fanfest 2024 rozłożyła mnie grypa, nie miałem żadnych wielkich planó na ten okres w Japonii. Większość czasu przeleżałem pracując zdalnie. Miałem sporo czasu by dojść do siebie, do Fukuoki pojechałem dopiero 27.12, tym razem Shinkansenem.
Po przyjeździe to co zwykle, spotkaliśmy się na karaoke. Spotkałem dwóch znajomych, z któymi świetniebawiłem się kilka miesięcy wcześniej. Na spotkaniu w Karoke Duet 34, które opisywałem odrobinę po Breaking Dimensions.
W Fukuoce było kilka aktywności związanych z Hoshimachi Suisei do zrobienia przed koncertem. Przede wszystkim Fukuya Mentaiko.
Drugim punktem było zobaczenie jej podpisu na jednym z plakatów w Parco Fukuoka

No i oczywiście słynne na twitterze Hoshimachi Suisei 210jpy - ktoś z obsługi zostawił taką informacjęna dworcu Hakata by ułatwić podróżującym dostanie się pod Fukuoka Sun Palace, czyli miejsce w którym odbywałsię koncert.
Spectra of Nova - Fukuoka Sun Palace
Sun Palace to najmniejsze z trzech venue, na których odbywały się koncerty Spectra of Nova. Miesciło niewiele ponad dwa tysiące osob, ale przynajmniej zamiast być stadionem było salą koncertową. Pierwsze piętro umieszczone było już pod skosem, więc widoczność dla wszystkich była doskonała. Ja miałem bilety A. Ale co z tego, moje A bilety były pierwszym rzędem, po prostu z prawej strony sceny, zamiast na środku. Miejsca były perfekcyjne, to kolejny raz gdy widziałem Suisei z takiego bliska. To niezapomniane wspomniena dla każdego fana. Zamiast ekranów, które pokazywały zbliżenia na scenę pojawiły się po prostu projektory.

Przed koncertem tym razem nie krzyczeliśmy Kyou mo kawaii. W końcu nam zakazano. Gdy Suisei przywitała się z nami i przedstawiła nam zasady i informacje o koncercie to krzyknęła raz: Suichan wa...? pozwalając nam wyraźić nasze emocje. Po raz trzeci koncert rozpoczęło Kakero. Następna była 'ta druga piosenka o deszczu', czyli Bye Bye Rainy. Tutaj ponownie Suisei przedstawiła nam nową skromną choreografię taneczną. Razem z Suisei machaliśmy naszymi penlightami w rytm muzyki. Ponownie trzecim utworem koncertu zostało AWAKE. Tym razem wszyscy wiedzieliśmy już, by zmienić kolor świecidełek na zielony.
Pierwsze MC rozpoczętę głośnym Konbanwa!. Oraz intro. Przywitała nas w Fukuoce, pochwaliłą się występem w Budokanie oraz nowym albumem. Przed koncertem razem z innymi członkinamik Shirakena układała kostkę rubika. Suisei poprosiła osoby z zza granicy o pokazanie się, następnie osoby z Fukuoki oraz osoby spoza Fukuoki. Chwilę się tak pobawiliśmy aż nadszedł moment, w którym należy rozstać się z widownią, która ogląda koncert na platformie YouTube.
Po krótkiej przerwie Suisei wróciła z wyczekiwanym przez wszystkich NEXT COLOR PLANET w stroju z pierwszego koncertu. Wielu Hoshiyomich, których spotkałem na wcześniejszych live'ach wyczekiwało włąśnie tego utworu. NCP płynnie przeszło w Stary Jet, na którym po raz trzeci rawszyscy żywiołowo się bawiliśmy. W trakcie piosenki ponownie zostaliśmy zaproszeni do wspólnego klaskania. Pan, pan pan, pan... pan.
Kolejnym utworem było Run or Run, zaśpiewana na początku samodzielnie przez Suisei. To mój ulubiony utwór z albumu, na którym ten utwór się pokazuję i w wersji, w której Suisei śpiewa go przez prawie połowę niesamowicie mi się podoba. Moment, w którym zaczęły pojawiać się kolejne członkinie Shiraken Construction wydał mi się niezwykle magiczny i wzruszający. Pierwsza pojawiłą się Shirogane Noel, zaraz potem Omaru Polka. Potem jednocześnie pozostałe dwie członkinie, Shiranui Flare i Sakura Miko. Dziewczyny później komentowały jak niesamowicie przed samym koncertem Suisei była opanowana, jak w prosty sposób przychodzi jej wystąpienie przed tak dużą publicznością. Zrobiła tym na nich wrażenie.
Po pojawieniu się gości klasycznie dostajemy MC. Każda z dziewczyn przedstawiłą się nam. Przedstawiły też swoje role w Shiranui Kensetsu. Zostaliśmy zapytani czy znamy Run or Run z pierwszego EP Shiranui Kensetsu. Dowiedzieliśmy się, że Suisei woli shoyu, a Miko woli Miso. Oraz tego, że Noel pochodzi z Fukuoki, więc przedstawiła nam znaną piosenkę z regionu Kyushu. O dziwo fani z Fukuoki zaczęli śpiewać ją razem z nią.
Dziewczyny postanowił zaśpiewać jeszcze jedną piosenkę, którą było Shiranui Fantasic World. Taniec był bardzo dobrze zsynchronizowany. Po krótkiej przerwie, w której przerwie zamiast Shiranui Kensetsu pojawił się backup dancerki i wleciało Wii-wii-woo. To też pierwszy moment gdy miałem jedną z najgłupszych myśli w życiu. Ano ogień podczas wii-wii-woo faktycznie jest gorący. Akurat tym razem, w pierwszym rzędzie naszła mnie taka realizacja, po prostu te pokazy pirotechniczne na koncertach naprawdę czuć. Kolejnym utworem było 7days, w czasie jednej przerwy w trakcie utworu Suisei zaczęła śpiewać za wcześnie kolejną zwrotkę, gdy dalej krzyczeliśmy Hai! Hai!. Po dwóch słowach przerwała śpiewać. Później powiedziała chyba na twitterze, że nie chce usuwać tej pomyłki z nagrania live'u.
Zespołem po raz trzeci była ta sama drużyna.
Neverfiction w solowej wersji było kolejnym utworem. Podobnie jak w Saitamie zostało zaśpiewane solo, z kawałkami nagrań głosu Kanarii. Po którym dostaliśmy kolejne MC, na którym Suisei powiedziała, że w tej sali widać nas bardzo blisko, przyglądała się nam i komentowała jak jesteśmy ubrani. Widziała nas. Stwierdziła, że widzi nas tu wszystkich. Ponownie wrócił temat nikumanów i butamanów. Następna piosenka miałą być związana z pewnym apartamentem.
Było to oczywiście po raz trzeci Nanmonai, ta piosenka, której przecież nie da się zaśpiewać na livie właśnie była śpiewana po raz trzeci. Potem znowu BIBIDEBA podczas, któej Suisei zmieniła strój z tego z Shout in Crisis na nowy, ze Spectra of Nova. Jedna backup dancerka ponownie nie poradziłą sobie z tańcem. Ponownie razem śpiewaliśmy kluczowe fragmenty refrenu BIBIDEBY. Bibide babide boowa! Bibide babide boowa!. Po raz trzeci, jak ostały punkt koncertu następnym utworem była Andromeda zaczynająca się a cappella. Kolejnie po raz trzeci My Happy Transmission.
Kireigoto było następnym utworem. Fragment Kireigoto mogliśmy posłuchać wcześniej na shortsach na jej kanale, dlatego podejrzewałem, żę ten utwór zostanie zaśpiewany. Kireigoto jest pewnego rodzaju debiutem. To pierwszy utwór skomponowany przez Hoshimachi Suisei - w aranżacji pomagał Taku Inoue. Słowa rónież są przez nią napisane. Niesamowicie spodobał mi się ten utwór. Po nim dostaliśmy MC, w którym Suisei poszła napić się wody, pożartowała na temat tego, że gdy pije wodę to krzyczymy kawaii. Zapytała nas jak podoba nam się jej nowa piosenka, opowiedziała chwilę o tym co napisałem chwilę wcześniej. Kolejny raz podniosła temat trudności związanych z bycia osobowością wirtualną. Wy wszyscy tutaj przecież mnie widzicie! Jestem właśnie tutaj! Proszę więc słuchajcie: Ghosto.
I po raz trzeci już nie wiem jak opisać wszystkie emocje, które po raz trzeci czułem słuchając GHOST po tak mocnym MC. Reszta koncertu nie różniła się już od poprzednich dwóch. Dostaliśmy Soiree, ponownie prosiliśmy około pięciu minut o encore, który składał się z Tenkyuu, Suisei wa Yoru wo Mataide i z Stellar Stellar. Na końcu tego drugiego zaczęły z nieba spadać ponownie gwiazdki. Z kolegą obok udało nam się zebrać ich aż dwanaście. Zostawiliśmy sobie po jednej, resztę rozdaliśmy japońskim fanom. To jednak wspaniałą pamiątka z koncertu, nie odważyłbym się sprzedawać ich na mercari.jp, nawet jeśli jedna warta jest tam aż za dużo.
Setlista w Fukuoce:
Kakero Bye Bye Rainy AWAKE MC NEXT COLOR PLANET Stary Jet Run or Run MC Shiranui Fantasic World Shakunetsu Nite Junjou (wii-wii-woo) 7days Band introduction Neverfiction MC Nanmonai BIBIDEBA Andromeda My Happy Transmission Kireigoto MC GHOST Soiree Encore Tenkyuu, Suisei wa Yoru wo Mataide Stellar Stellar
Może to kwestia miejsc, może małego venue, ale koncert w Fukuoce moim zdaniem był najlepszym koncertem w trasie koncertowej Spectra of Nova. Chyba Sakura Miko na pogadance wspomniałą później, że gdy my wychodziliśmy z hali koncertowej to mimo ponagleń ekipy do opuszczenia sali, Suisei stała w ciemności w zadumie i patrzyła jak opuszczamy Fukuoka Sun Palace Hall.
A ja zostawiłem moją czapkę. Poszedłem więc do punktu rzeczy zgubionych i po dłuższej rozmowie po japońsku udało mi się poprosić kogoś o pójście i wzięcie jej z mojego siedzenia. W międzyczasie spotkałem niebieskowłosego fana, o którym wspominałem przy koncercie w Osace. Zapytałem go po japońsku, czy nie widzieliśmy sięjuż wcześniej, odpowiedział mi również po japońsku, że też mnie pamięta. Po chwili jednak przełączyłsię na angielski. Był z Hong-Kongu i podobnie jak ja pojechał na wszystkie trzy koncerty. Wymieniliśmy się kontaktem na twitterze i liczę, że jeszcze się spotkamy. A czapka się znalazła.
Po koncercie
Ponownie poszliśmy na Gyu-kaku, opcja nomihoundai, tabehoundai. Okazało się, że rodzinny biznes jednego z kolegów przy stole to yakiniku w Tajlandii, więc mieliśmy profesjalnego chefa. Po Gyu-kaku poszliśmy jeszcze do pierwszego lepszego baru, w którym siedziało dwóch młodych barmanów i jeden poważny Yakuza japończyk. Zrobiliśmy tam małe karaoke i rozeszliśmy się do domów.
Countdown Japan 2425
Nie chcę tu pisać o całej imprezie, wpis mojego autorstwa na jej temat pojawi się niedługo w serwisie Jpop Polska. To o czym tu napiszę będzie oczywiście tym, czego nie napisałem. Będzie dotyczyć tylko Hoshimachi Suisei
Shinseido w dniu występu Suisei za zamówienie preorderu jej nowego albumu Shin sei moku roku rozdawało clearfile'e z odręcznym autografem Suisei. Poszedłem zamówić preorder dwa razy. Za pierwszym razem przede mną było jeszcze sto losów i przegrałem. Za drugim razem, po kilku godzinach stojąc w kolejce widziałem jak ktoś wygrywa. Gdy dotarłem do losowania zostało siedem losów. Przegrałem ponownie. Ostatnio autograf Suisei wygrała osoba następna po mnie w kolejce. To frustrujące.

Countdown Japan niedoceniło też Hoshiyomich. Limitowane pocztówki, które można było dostać za zakup fren to go sprawiły, że już 25 minut po otwarciu imprezy wyprzedałsię cały zapas fren to go i pocztówek. Dodatkowo już na samym początkumusieli powiększyć Hoshimachi Suisei booth z dwóch do czterech kas. Dobra robota, Hoshiyomi!

Sam koncert zaś odbywał się 31.01.2024, o godzinie 24:55, czyli tak naprawdę już po nowym roku. Odbywał sięna śrendim z trzech stage'y CDJ - Galaxy Stage. Wylosowałem miejsca w pierwszym rzędzie, więc jak najszybciej siętam udałem. Chwilę przed rozpoczęciem koncertu dało się już zobaczyć Hoshimachi Suisei. Na próbie zaśpiewała fragment Kakero.
Koncert składał się z ośmiu piosenek. W trzydzieści pięć minut Suisei zdążyła zaśpiewać je wszystkie oraz dała radę dwukrotnie przeprowadzić krótkie MC, na których między innymi przywitała się z nami, spytała jak się bawimy na CDJ i spytała kto jest pierwszy raz na jej koncercie. Fanów było sporo. Trochę zawiodłem się stosunkową małą ilością interakcji z publicznością, no ale to drobny koncert.
Na setlistę składały się:
AWAKE TEMPLATE Shakunetsu Nite Junjou (wii-wii-woo) MC Moonlight Michizure BIBIBDEBA MC Soware Stellar Stellar
Można więc powiedzieć, że całkiem standardowa setlista jak na Suisei, parę nowych piosenek, parę dobrych hitów. Idealnie by przedstawić się na takim festiwalu jak Countdown Japan 2425. Liczę na kolejny świetny rok, Hoshimachi!
Bonus!
Seichi Junrei
Tym razem zaliczyłem Meguro. Meguro wielokrotnie pojawia się w piosnce Sway, która swoją premierę online miała 27 listopada, a offline - na koncercie KAF. Jest to pierwsza z dwóch piosenek, które dzewczyny razem wydały. Meguro nie jest jedynym miejscem, gdzie dzieje się akcja piosenki, ale udało mi się akurat dość dobrze je zbadać
Moana 2
Szóstego grudnia z japońskim dubbingiem do kinj wszedłfilm animowany Moana 2. Hoshimachi Suisei została poproszona o zaśpiewania piosenki przewodniej w formie tribute'u. To coś jakby Disney poprosiłją o zrobienie coveru. Efektu możecie zobaczyć tutaj.
Ale to nie wszystko, w japońskim dubbingu Moany 2 Suisei otrzymała jedną linię dialogową do przeczytania. Pod koniec filmu, gdy Maoi wraca na wyspę zasypuje jednąpostać piaskiem, która skomentuje ten fakt głosem właśnie Hoshimachi Suisei. Poszedłem na ten film dwa razy, za pierwszym razem nie wiedziałem, w którym momencie to się wydarzy, więc cały czas siedziałem skupiony by tego nie przegapić
Parco Special in you. Hoshimachi Suisei
Kolaboracja zapowiedziana po pierwszym koncercie Suisei z serii Spectra of Nova. W galeriach Parco w całym kraju pojawiły się reklamy przedstawiające Hoshimachi Suisei.
Portable Audio Festival
14 i 15 grudnia odbywałsię w Akihabarze event promujący słuchawki bezprzeowdowe. Patronem wydarzenia był nowy wydany model słuchawek Anima ANW03MGO, którego design inspirowany jest Midnight Grand Orchestrą. Z tej okazji samo wydarzenie również było niejako pod patronatem Hoshimachi Suisei i Taku Inoue. Na samym wydarzeniu można było przetestować wiele rodzajów słuchawek, łącznie z nowymi ANW03MGO, do których można doinstalować głos Suisei. Pisząc te relację mam je właśnie na głowie.
Fren Factory
Sklep z pluszakami z serii Friends with U. Otworzył się 23.12.2024 i ma trwać trochę ponad miesiąc. Znajduję się na parterze budynku Shibuya Tsutaya, zaraz przy Shibuya Scramble Crossing.
Podsumowanie
Tym razem jest to faktycznie podsumowanie wpisu. Zawsze wiedziałem, że jak Suisei zapowie live tour to moim marzeniem będzie pojechać na wszystkie jego koncerty. Z osób kwalifikujących sie jako anglojęzyczni Hoshiyomi to wliczając siebie znam cztery osobe, któe pojechały na wszystkie trzy koncerty z serii Spectra of Nova. Loterie są bezlitosne, koszta są mimo wszystko wysokie. Czy zrobiłym to ponownie? Matematycznie nie powinno to już być możliwe. W końcu ile można mieć szczęscia? Ze Spectra of Nova zdecydowanie najbardziej podobał mi się koncert w Fukuoce. Możliwe, że ze względu na mój bilet, a może ze względu na mniejszą lokalizację? To wszystko to na pewno niezapomniane wspomnienia, i nie mam na mysli tylko samych koncertów, ale całą otoczkę w okół.
Tak jak wcześniej pisałem. Po koncercie w Saitama Super Arenie, nasze "Budokan de aimasho!" krzyczane do japońskich fanów okazało się zgubne. Tak teraz, po Spectra of Nova, bo drugiej turze loterii na Supernovę mogę powiedzieć: "Budokan de aimasho!". Bo właśnie na ten temat będzie następny wpis. Zdobyłem S, w drugiej turze loterii.