Wpis planuję kilka razy zaktualizować o opis kolejnych apek i systemów.
Loterie
Bilety na eventy i koncerty w Japonii chyba zawsze były objęte loteriami, ale od kiedy w 2019 roku Japonia wprowadziła prawo zakazujące resellu biletów i scalpingu dostanie się na wiele wydarzeń jest znacząco utrodnione. Głównie ze względu na to, że do weryfikacji toższamości bardzo często potrzebny jest japoński numer telefonu.
Zacznę od źródeł frustracji, czyli tego co przegrałem i co spowodowało, że zaczęłem temat zgłebiać trochę głębiej.
Przegrałem trzy tury loterii na Lawson Ticket (l-tike) na koncert Midnight Mission 1st Live w Toyosu Pit, odbywający się 20.02.2024.
- Pierwszą turę przegrałem, ponieważ paczka z albumem Starpeggio nie dotarła do mnie na czas - zapisy na lotrię były dostępne do 09.01.2024. Loteria wykorzystywała kod z albumu do zapisu. Tym więcej kodów się podało, tym podobno większa szansa na zwycięstwo.
- Drugą turę przegrałem, zapisałem się korzystając z uprzejmości dwóch znajomych, mieszkających obecnie w Japonii. Oba zgłoszenia przegrały.
- Trzecią turę przegrałem, zapisując się ponownie korzystając z uprzejmości tych samych znajomych. Oba zgłoszenia przegrały.
- Po trzeciej turze zaczęła się sprzedaż na zasadach first come, first serve (fcfs). Stronę wywaliło i nikomu kogo poprosiłem o wzięcie udziału nie udało się nic kupić. Sprzedaż zamknęła się jakieś trzy minuty po otwarciu z powodu wyprzedanych wszystkich przewidzianych biletów.
Następnym wydarzeniem, na które chciałem się zapisać - trochę przewidując już porażkę na Midnight Mission - było marcowe Hololive Super Expo 2024. Tutaj loteria odbywała się w dwóch miejscach, po pierwsze ponownie na L-tike oraz na gaijin-friendly Zaiko. Zapisałem się ma trzecią turę loterii na dwa dni konwentu oraz Stage 3 i Honeywork Stage - na tych dwóch Stage'ach występowała Suisei. W dniu losowania zobaczyłem ten widok:

Obserwując własne rezultaty oraz to, co piszą ludzie w Internecie doszedłem do pierwszego wniosku; Największe szanse na zwycięstwo zawsze ma się w pierwszej turze losowania.
Jak wiadomo z innego wpisu - na Midnight Mission jednak poleciałem dzięki uprzejmości innej osoby. Dzięki poznaniu tej osoby udało mi się dowiedzieć całkiem sporo na temat tego jak działają japońskie loterie i jak możemy brać w nich udział będąc za granicą. Na starcie zaznaczę, że jeżeli nie chcemy nikomu zawracać głowy to wymagać to będzie chociaż raz w ciągu życia pojechania do Japonii.
Zaiko
Zaiko to aplikacja przyjazna obcokrajowcom. Jeżeli bilety i loteria są dostępne na Zaiko to możemy bez przeszkód wziąć udział w loterii i spróbować swojego szczęścia.
Możemy też w pewien sposób zwiększyć swoje szanse tworząc multikonta. To ile ich utworzymy zależy od tego jak nazwali nas nasi rodzice, ponieważ każde konto na Zaiko powinno być imienne, tak więc jeżeli mamy w paszporcie np. Michał Grzegorz Kowalski to powinniśmy być w stanie utworzyć następujące konta:
- Michał Grzegorz Kowalski - Michal Grzegorz Kowalski - Michał Kowalski - Michal Kowalski
Wszystkie te imiona wskazują w końcu na jedną osobę w paszporcie. Wiem, że osoby z regionów Chin i południowo wschodniej Azji często używają zapisu swoich imion w kanji lub katakanie. U nas może być to trochę utrudnione, zwłaszcza że nasze paszporty nie wspierają takich zapisów.
No i... nie jestem do końca pewny, czy to jest prawda, bo słyszałem od jednej osoby, że zapisała się na to samo imię i nazwisko, ale po prostu na różne maile. Mam nadzieję, że uda mi się to zweryfikować. Ja zostaję przy opcji bezpiecznej bez duplikowania swoich imion, ale słyszałem już o ludziach z Taiwanu, którzy zakładająpo prostu sto kont i do przodu.
Poniżej krótki guide zamawiania biletów z Zaiko, ale z uwagi na angielski język mam nadzieję, że nikomu nie jest to potrzebne. Na przykładzie Spectra of Nova
Widzimy tutaj przede wszystkim trzy opcje wyboru rodzaju miejsc. Polecam chyba zawsze zapisywać się na wszystkie możliwe opcje. Nie ma możliwości wygrania więcej niż jednego miejsca na jednym koncie w wypadku wygrania S tiera nie będziemy brani pod uwagę w loterii na wygranie A i B.
Wybieramy jeszcze ilość biletów oraz opcję płatności. W tym wypadku dostępna jest karta kredytowa i paylater. Karta kredytowa w momencie wygrania loterii pociągnie nam pieniądze z konta. Paylater da nam kilka dni na zapłatę.
L-tike
Konto na lawsonie możemy założyć nawet z Polski, używając VPN - z tego co wiem niektóre zakresy adresów VPN są banowane. Na ten moment wiem, że NordVPN działa. Mając konto możemy brać udział w loteriach - tu trzeba pamiętać tylko o tym, by mieć na karcie zawsze środki. Bo jeśli wygramy raffle'a a środków nie mamy to bilet przepada. No, i by brać udział w raffle'ach musimy być w Japonii i potwierdzić nasze konto SMS-em.
No, ale to nie moze byc takie proste. I nie jest.
Wygrany bilet musi gdzieś wylądować, dokładniej - musi wylądować na telefonie z zainstalowana aplikacja L-tike. Aby aplikacja działała musimy zaś posiadać działający japoński numer telefonu. A z tym jest problem, bo Japonia dość pilnuje swoich numerów i jako osoba, niebędąca rezydentem nie dostaniemy nigdy numeru z roamingiem. Na szczęście go nie potrzebujemy. Sms do aktywacji przychodzi tylko raz, ale musimy w tym czasie być na terenie Japonii. No i numer musi być aktywny. Te wymagania spełnia long-term z mobal.com. Plan long-term i miesięcznie kosztuje 1650 jpy. Oznacza to, że jeśli się na to zdecydujemy to będziemy musieli płacić 1650 jpy co miesiąc za numer, który jest nieaktywny jak jestesmy poza Japonia. Czy warto? Na to chyba każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Ja wziałem dwa, na przyszłość planuję mieć minimum trzy.
Po co dwa? No wlasnie. Nikt nie mówi, że nie możemy mieć kilku kont na lawsonie i brać udział w loteriach kilkukrotnie. Konta muszą być jednak przypisane do osobnego telefonu i numeru. Wśród Hoshiyomich, których spotkałem nie było rzadkością, że ktoś miał trzy telefony ze sobą. Rekordzista miał ich pięć albo sześć.
Jeżeli ktoś ma kilka kont to może wygrać loterie kilka razy i za każdy z tych biletów będzie z charge'owany, a trzeba pamietać, ze te pieniadze w momencie raffle'a muszą być na koncie - inaczej bilet przepada. W wypadku takich wygranych najczęściej sprzedaje się bilety (tak by wyjść na zero, scalping jest zabroniony i w złym guście) znajomym lub innym zainteresowanym.. Ale tu też są pewne ograniczenia.
Niektóre eventy oferują loterie na bilety +1, czyli możesz wygrać dwa bilety na raz. Ten drugi bilet możemy przesłać na kogoś L-tike lub spróbować wprowadzić tę osobę razem z nami. Co ważne bilet, który nie jest +1 zawsze musi zostać na koncie L-tike, które wygrało loterie. Więc jeśli mamy kilka wygranych loterii na różnych telefonach to jedyne co możemy zrobić to dać komuś nadmiarowy telefon na czas koncertu.
Czasem również możemy resellnąć bilet spowrotem do aplikacji, gdzie zostanie on wylosowany dla innych chętnych - nie wiemy nigdy dla kogo, ale jeżeli z jaiegoś powodu wiemy, że nie będziemy mogli się pojawić na wydarzeniu to powinniśmy skorzystać z takiej opcji.
Niektóre loterie tez beda miec jeszcze jedna możliwość na zwiększenie szans - lub w ogóle na wzięcie w nich udziału. Jeżeli koncert jest związany z wydaniem płyty to na płytach moga znajdowac sie kody, które umożliwiają nam wzięcie udziału w loterii lub zwiększają szanse na wygranie jej lub oba jednocześnie. Tutaj jest jedna rzecz, która nie do końca rozumiem, ale wszyscy mowia, ze to optymalna droga. Mianowicie jedno konto może tylko raz wygrać bilet, nieważne ile kodów z albumu wpiszemy (mimo że zwiększają one szanse na zwycięstwo). Dlatego np. Jeżeli mamy trzy numery i pięć kodów to optymalna dystrybucja to 3/1/1. Dla dziewięciu kodów i trzech telefonów będzie to 5/2/2. A nie np. 3/3/3. Podobno właśnie w ten sposób ma się największe szanse. Nie wiem jakie formuły za tym stoją, ale słyszałem to od dwóch osób. Albo to jest jakiś mit, albo rzeczywiscie tak jest.
Bilet biletowi nierówny. Na wygranym bilecie będziemy mieć numer, który to bilet. Tym niższa liczba tym szybciej wchodzimy na wydarzenie i jesteśmy w stanie zabrać lepsze miejsca. Ale jeśli wygramy słaby bilet to chyba i tak warto jechać.
No i jeszcze taka porada. Lawson Ticket to potworna aplikacja. Jak dostaniecie swój bilet, czy to jako czyjeś +1 czy z loterii to zaakceptujcie go, ale bardzo, ale to bardzo ostrożnie uważajcie co klikacie w tej aplikacji i co naciskać. Na gorze ekranu można wykonać gest jako swipe dwóch palców w prawo, który 'kasuje' nam bilet. Tym właśnie gestem osoby na bramkach nam go kasują. System nie ma żadnego potwierdzenia przed tym gestem, więc można zrobić to samodzielnie. Czy z tak skasowanym biletem wejdziecie na koncert? Ja nie chcę być osobą, która musiałaby to sprawdzić. Teoretycznie mój bilet po skasowaniu jest tylko oznaczony jako wykorzystany, więc pewnie dałoby radę zgrywać głupiego gaijina i przejść. Dla mnie to byłoby jednak zbyt stresujące.
Często na Lawsonie można zobaczyć tak zwany Kibou (Hope) system, który polega na tym, że jeżeli event ma róznego rodzaju miejsca do wybrania to możemy wybrać, że np. najpierw chcemy S tier miejsce, potem A tier a potem B tier. Konfiguracje i to, czy Kibou będzie działać zależą od eventu.
W tym miejscu zamieszczę też przykład zakupu biletu na platformie L-tike. Dla przykładem będzie Taku Inoue Release Party - Heartbeat. Zalecam oczywiście zapoznanie się z DeepL. Jak widać screeny robione są z telefonu. Jeżeli loteria ma mieć bilety przekazywane na L-tike na telefonie to zapisać się na loteirę będzie można tylko z urządzenia mobilnego typu smartfon. Nawet mój iPad nie działa.
Po wyobrze wydarzenia oraz jego daty powinnismy zobaczyć coś takiego, wybieramy tutaj ilość interesujących nas biletów, w tym wypadku interesowały mnie dwa bilety na to wydarzenie, bo zaakceptowaniu przeniosłem się do pola z captchą. Captcha na Lawsonie polega na przeczytaniu znaczków i dobrać odpowiedni obrazek.
W tym wypadku wybieramy bilet elektroniczny - czyli taki, który wymagać będzie od nas posiadania aplikacji L-tike, o której tyle pisałem wyżej. Innym wariantem może być bilet odbierany w maszynie Loppi w fizycznym sklepie w Lawsonie. Wtedy warto się przyjrzeć datą odbioru biletu i sprawdzić czy możemy zrobić to samodzielnie, jeśli to nie to polecam skorzystać z czegoś to zrobi to za nas, np. z Japanrabbit lub z kolegi w Japonii. W drugim polu wybieramy płatność, karta kredytowa wydana przez Revolut działa, więc nie ma się nad czym zastanawiać dłużej. Inne metody płatności będą uciążliwe
Tutaj podajemy nasz japoński numer telefonu, zaczynający się 0 zamiast 81. Na tym numerze musimy mieć już skonfigurowaną aplikację L-Tike, jeżeli chcemy by bilet się kiedyś u nas pojawił. O tym mówi też ostrzeżenie po prawej, które przeklikujemy.
Podsumowanie zamówienia, tyle zostanie nam potrącone z konta jeśli wygramy loterię. Jeżeli nie będziemy mieć tych pieniędzy na koncie w momencie wygranej to bilety najprawdopodobniej przepadną.
Jakbys potrzebowal pomocy z jakaś loteria na L-tike możesz do mnie napisać, zobaczę co mogę zrobić. Jeśli nie wiesz jak to kontakt jest na tej stronie, może być tylko trochę mało widoczny.
Rakuten
Chyba jesteśmy w domu. Nie wiem na ile funkcjonalne są takie konta, ale walidator przy tworzeniu konta przepuszcza dowolne japońskie numery telefonów (również ten podawany jako przykładowy). Nie ma żadnego potwierdzenia SMS. Samo utworzenie konta, więc nie będzie żadnym problemem. Za to przy zakupie biletu potrzebujemy już mieć jakiś japoński numer telefonu. Zakupiony bilet możemy zobaczyćw aplikacji Rakuten Tickets, po zalogowaniu się i przejściu 2FA potwierdzenia na SMS będziemy w stanie zobaczyć bilety, które zostały przypisane na nasz japoński numer telefonu. Więc bilety możemy zakupić nie będąc w Japonii pod warunkiem, że będziemy w stanie zalogować się na jakiś numer telefonu będąc już w Japonii. Jeżeli mamy miłego znajomego - może być to numer kolegi.
Eplus
Podobnie jak w wypadku Lawsona - przy zakładaniu konta musimy być w JP i potwierdzić nasz numer telefonu. W tym wypadku zadzwoni do nas telefon i będzie trzeba odebrać połączenie. Plan long-term z mobal.com nadaje się do tego idealnie (Niektóre sim-ki w JP nie mają możliwości wykonywania i odbierania połączeń). Potem już będzie łatwo. Żart, nigdy nie jest aż tak łatwo. Jeżeli bilet przychodzi na maila to faktycznie, nic więcej robić nie musimy. Niektóre bilety muszą być jednak odbierane w konbini, wtedy musimy udać się do JP odpowiednio wcześniej przed wydarzeniem (powinno być napisane do kiedy jest odbiór biletów) i wydrukować za opłatą sobie bilet. Jeżeli mamy w Japonii jakiegoś znajomego, to może on zrobić to za nas, takie usługi też świadczy np. Japan Rabbit.
Chiketto Pia
Poddaj się. Jeżeli Pia na ten konkretny event nie ma specjalnej gaijin loterii to nie będąc w JP nie jesteś w stanie nic zdziałać. System wymaga SMS-owego uwierzytelnienia przy każdym logowaniu. To coś czego z numerami telefonów od mobal.com nie jesteśmy w stanie obejść. Jedyna droga to posiadanie kogoś w Japonii.